Skąd wśród projektantów wnętrz epidemia nie asertywności?
Z pewnością nie raz, mimo wewnętrznych oporów, przyjęłaś projekt lub zlecenie, które nie do końca odpowiadało Twoim preferencjom lub zasadom. Może zdarzyło Ci się nie umieć odmówić klientowi, gdy ten w sobotę o 21:00 poprosił o dodatkowe wizualizacje, na które się nie umawialiście? A może zgodziłaś się na współpracę z inwestorem, widząc już na początku potencjalne problemy, bo np. mąż miał zupełnie inną wizję niż żona? Takie sytuacje to codzienność w naszej branży, a brak asertywności staje się wyzwaniem dla wielu z nas.
Ale pamiętaj! Nie jesteś w tym sama. Większość projektantów wnętrz zmaga się z tym problemem. Każdy z nas przynajmniej raz znalazł się w sytuacji, gdzie trudno było powiedzieć 'nie' błagającemu o pomoc klientowi. Z drugiej strony, doskonale zdajemy sobie sprawę, że asertywność jest kluczowa w naszej branży, nie tylko w kształtowaniu warunków współpracy, ale również w obronie własnej kreatywności i warunków umowy.
Dlatego dziś skupimy się na asertywności, o której dyskutowaliśmy podczas pierwszego spotkania społeczności KIS Masters w listopadzie 2023 roku. Eksperci tacy jak Agnieszka Pasieka-Adamek, projektantka z 16-letnim doświadczeniem i twórczyni Akademii Przedsiębiorczego Architekta, oraz Przemysław Kutnyj, specjalista od wystąpień publicznych, efektywności osobistej i zarządzania zmianą, podzielili się swoimi spostrzeżeniami i radami, jak skutecznie wdrażać asertywność w naszej codziennej praktyce zawodowej.
Skąd jednak wśród nas – projektantów wnętrz - epidemia nie asertywności?
Subiektywna natura pracy projektanta wnętrz.
W zawodzie projektanta wnętrz, gdzie każde dzieło jest bezpośrednim odzwierciedleniem naszych osobistych inspiracji i wizji estetycznej, asertywność bywa ulotna. Każda z nas, kreując przestrzeń, narażona jest na subiektywną ocenę, a stąd już tylko krok do niepewności, czy nasze pomysły spotkają się z akceptacją. Co więcej, personalne podejść do projektu jako wyznacznika naszych umiejętności, może prowadzić nas do realizacji zleceń, które od samego początku nas nie przekonują, ale klient nalega, stawiając nam wyzwanie., a także krok do realizacji projektu, który nie do końca nas przekonuje. Przecież wnętrze to emanacja nas, więc nie możemy odpuścić, choć wiemy, że czasem powinniśmy. W naszej pracy, często uwagi klienta czy wykonawcy odbieramy bardzo personalnie, co wpływa na naszą pewność siebie. Dla mnie osobiście jednym z trudnych momentów powiedzenia „nie” klientowi, były sytuacje kiedy klient zaczynał negocjować cenę argumentując, że pewnych elementów projektu nie potrzebuje, więc powinno być taniej. I choć mogłam to odebrać jako zaproszenie do negocjacji, odbierałam to jako umniejszenie wartości mojej pracy i podważenie moich kompetencji. Ale przecież niekoniecznie tak musiało być. Pytania klienta, często wynikają z nieznajomości procesu, o czym ma prawo nie wiedzieć, szczególnie jak to jego pierwsza współpraca z projektantem. Jednak jest to również moment, w którym musimy zadbać o swoje granice. Ale z tym nie zawsze jest łatwo, bo boimy się odrzucenia.